Reżyseria: Grzegorz Wiśniewski
Scenografia: Barbara Hanicka
Światło: Wojciech Puś
Ruch sceniczny: Izabela Chlewińska
Współpraca dramaturgiczna: Jakub Roszkowski
Aranżacja muzyczna: Igor Przebindowski
Inspicjentka: Olga Karoń
Asystent reżysera: Jakub Kasprzak
Występują: Irena Jun, Stanisław Brudny, Marta Ledwoń
W spektaklu wykorzystano fragmenty muzyki Ewy Korneckiej
Zbliża się wieczór wigilijny. W zamkniętym już dla klientów wielkim domu towarowym pozostało dwoje pracowników: sprzątaczka Maria i nocny strażnik Józef. Rozpoczynają rozmowę, która prowadzi ich daleko w przeszłość. Opowiadają o swojej młodości, nad którą zaciążyły dwudziestowieczne totalitaryzmy, przedstawiają dzieje swoich złudzeń i rozczarowań, wreszcie odkrywają przed sobą swoją aktualną sytuację ludzi starych i samotnych, odrzuconych przez świat agresywnego kapitalizmu. Dialogi Józefa i Marii stopniowo odsłaniają pokłady skrywanych przez nich uczuć i emocji, a zarazem drastycznie demistyfikują fałsz współczesnych stosunków społecznych. Autor sztuki, Peter Turrini, należy do czołowych i najbardziej kontrowersyjnych dramatopisarzy austriackich.
Do Teatru Studio powraca kilkakrotnie tu już wystawiany znakomity dramatopisarz austriacki, Peter Turrini. Znany z radykalnych poglądów i artystycznych prowokacji autor swój pierwszy sukces odniósł w 1980 roku, gdy wiedeński Volkstheater wystawił Józefa i Marię – kameralną sztukę, w której Turrini odszedł od uprawianej w latach 60-tych i 70-tych dramaturgii szoku.
RECENZJE
Stara sprzątaczka i leciwy ochroniarz pracują w wigilijny wieczór w galerii handlowej. Mimo że kończą dyżur, nie mają dokąd iść, odtrąceni przez rodzinę (ona) albo samotni (on). Maria za młodu była panienką z kabaretu, której się nie poszczęściło, Józef próbował bez powodzenia kariery w teatrze.(…). Ich tragedię w barwny, często zabawny sposób wybornie przedstawiają aktorzy – Irena Jun krzesząca w ciele sprzątaczki werwę kabaretowej girlaski, przebierająca się w jaskrawe stroje i peruki, z drugiej strony Stanisław Brudny jako zasadniczy lewicowiec, który rezygnuje ze świętych zasad. Ich krótka ostatnia wigilia budzi wzruszenie i ludzką solidarność. Ważne przedstawienie, uczulające na los wykluczonych przez starość.
czytaj całą recenzję
Ostatnia Wigilia | Tomasz Miłkowski
(…) Irena Jun i Stanisław Brudny, niegdyś aktorzy m. in. Jerzego Grzegorzewskiego i Józefa Szajny, po raz kolejny pokazali, że są mistrzami aktorskiego fachu. Kameralny spektakl, grany na małej scenie wymaga od nich ogromnego skupienia. Ich wrażliwość, szczerość przekazu, umiejętność partnerowania na scenie, dystans do siebie – to wszystko składa się na ostateczny efekt. Metamorfozę, jakiej na scenie podlega Irena Jun, można podsumować tylko dwoma słowami: chapeau bas. Aktorka wzrusza, bawi, zaskakuje i ma w sobie tyle energii, że mogłaby jej pozazdrościć niejedna świeżo upieczona absolwentka szkoły teatralnej. Ze Stanisławem Brudnym tworzy duet idealny, w którym każdy pracuje nie tylko na siebie, ale i na partnera.
czytaj całą recenzję
Józef i Maria w supermarkecie | Lidia Raś









