Wojtek Ziemilski

Mała Narracja

czas trwania: 50 minut (bez przerwy)
mała scena
data premiery: 20.03.2010
nivo slider image nivo slider image nivo slider image nivo slider image
scenariusz, reżyseria i wykonanie Wojtek Ziemilski
autor zdjęć
Krzysztof Bieliński

Jesienią 2006 roku okazało się, że dziadek Wojtka Ziemilskiego, zasłużony wrocławianin hrabia Wojciech Dzieduszycki, przez wiele lat współpracował ze służbami bezpieczeństwa. Rodzina do dziś nie otrząsnęła się z tej wiadomości i próbuje dociec prawdy. Wojtek odpowiedział na tę sytuację inscenizacją w formie wykładu, łączącą osobistą opowieść, fakty historyczne, choreografię współczesną, wreszcie wielkie i małe narracje. Jego spektakl jest próbą skonfrontowania artystycznych wyborów artysty z historią, na którą nie miał żadnego wpływu.

„Kiedy postanowiłem napisać „Małą narrację”, zacząłem myśleć, co ja mam takiego, co jest dla mnie mocne. Poczułem, że mam dwie rzeczy; jedna to ta, że jestem wnukiem, a druga – ten cały mój świat sztuki nowoczesnej. W końcu cechą szczególną tego rodzaju teatru jest bezpośrednia relacja z rzeczywistością – z dokumentem, z autobiografią, z tym, co nas otacza. (…) „Mała narracja” jest też dla mnie między innymi spektaklem o pamięci. Pamięć to przestrzeń, gdzie najboleśniej odczuwamy paradoks nieobecności. Zwłaszcza gdy myślimy o ludziach, pamiętamy ciało, kontakt, jego fizyczność i jednocześnie cała nasza pamięć jest związana z tą nieobecnością. Opiera się na tym, że tego ciała nie ma.”

Wojtek Ziemilski

spektakl zaprezentowano na 35. Krakowskich Reminiscencjach Teatralnych, Festiwalu Polskich Sztuk Współczesnych R@port, Festiwalu Złota Maska w Moskwie

(…) Ziemilskiemu udała się rzecz niezwykła. Opowiedział nam swoją własną historię, jakże ważną i urzekającą w swojej wyjątkowości. Wypluł w nasze twarze gorycz, która zbierała się w nim i zbiera od 2006 roku. I jednocześnie zdołał ją uogólnić, sprowadzić do doświadczenia zbiorowego, udowodnić nam, że ta jego historia dotyczy każdego z nas. Rzadko kiedy zdarza się oglądać dzieło sztuki jednocześnie precyzyjnie, po mistrzowsku pomyślane i wykonane, a przy tym emocjonalne i osobiste. Z otwartymi ustami klaszczę na stojąco.

Jolanta Nabiałek, Teatralia,
Wrocław, 12.11.2009


 

(…) Niezwykłą cechą napisanego i wygłaszanego przez Ziemilskiego tekstu jest nieustanne podważanie każdego przekonania – z własną opinią włącznie. Prezentowane jedna po drugiej, w szybkim tempie, propozycje argumentacji wzajemnie się znoszą. Wykonawca nie decyduje się na najdelikatniejsze nawet podkreślenie wagi którejś z nich. Nie wyniesiemy z „Małej Narracji” przekonania, że coś wiemy. Po przedstawieniu pozostaje wrażenie oszołomienia i zaskoczenia szlachetną prostotą użytych środków. Wyłania się z nich jakość przeżycia teatralnego, obok której trudno przejść obojętnie. Zanegowanie aktorstwa na rzecz reprezentacji poglądów i skonfrontowania widza z własną historią buduje poczucie (…)

„Nie sądźcie”, Hubert Michalak,
artPapier, 9(153)/2010


(…) Małą Narrację warto obejrzeć. Niewątpliwie dotyczy ona bardzo rzeczywistego i aktualnego problemu, a do tego przedstawia go w oryginalny i przemawiający do wyobraźni sposób. Osobiste nawiązania, choć mogą budzić kontrowersje, dodają jednak spektaklowi siły (…)

Aleksandra Kamińska ?Prawo do narracji?
/ Dziennik Teatralny / Kraków, 27 kwietnia 2010

 

WP SlimStat